Straże pożarne w powiecie oleskim w XIX i XX wieku
Autorzy: Gerard Wons i Rudolf Hyla

Wstęp

Ogień to jeden z żywiołów, który od zarania dziejów towarzyszył człowiekowi. Z jednej strony dawał ciepło i światło, umożliwił rozwój całych społeczeństw, ale był też śmiertelnym zagrożeniem dla życia i dobytku. Przez długie tysiąclecia i stulecia był sprawcą pożarów – plagą miast i wsi. „Czerwony kur” niejednokrotnie zamieniał w zgliszcza i popiół całe miejscowości, wyrządzając olbrzymie szkody materialne, niszcząc bezpowrotnie wspaniałe budowle i bezcenne dzieła sztuki. Dawna, w większości drewniana, zabudowa oraz używanie otwartego ognia do oświetlenia (łuczywa, świece, lampy) sprzyjały pożarom.
Walka z tym żywiołem była niezwykle utrudniona, mało skuteczna, zazwyczaj kończyła się olbrzymimi stratami. W razie pożaru ludzie podejmowali spontaniczne akcje gaśniczo-ratunkowe, w których brali udział wszyscy zdolni do noszenia wody, drabin bądź bosaków. Aby zapobiegać pożarom, władcy oraz władze miejskie wydawały różnorodne rozporządzenia ogniowe - tzw. ordynki. Nakazywały one właścicielom posesji posiadanie sprzętu pomocnego (drabina, haki, beczka z wodą, wiadra) w gaszeniu pożaru. W 1690 roku podobne ordynki wydało miasto Olesno/Rosenberg. Wiele miast posiadało obiekty i miejsca, w których trzymano sprzęt gaśniczy.
Po zajęciu Śląska przez króla Fryderyka II w 1742 roku, władze pruskie wprowadziły w nowo utworzonej prowincji szereg rozporządzeń przeciwpożarowych. Zalecano stosowanie materiałów budowlanych bardziej odpornych na ogień oraz powołały do życia towarzystwa ogniowe Feuer-Societäts. Zakazano między innymi budowania kominów z desek i gliny, nowe miały być budowane z cegły, według ściśle określonych norm. Zakładano również towarzystwa ubezpieczeniowe od ognia, np. Schlesische Feuerversicherungs-Gesellschaft (Wrocław, 1848 rok), Provinzional- i Oberschlesiche Provinzional-Feuer-Societäts. Miały one odciążyć instytucje państwowe od wypłacania odszkodowań pogorzelcom.

Straże pożarne na Górnym Śląsku

Aby przedstawić formy ochrony przeciwpożarowej w dawnym powiecie oleskim/Kreis Rosenberg, należy zrobić to w szerszym kontekście: porównując struktury straży pożarnych z innymi powiatami Górnego Śląska. Dla usprawnienia walki z ogniem i poprawy ochrony przeciwpożarowej władze pruskie nakłaniały do zakładania straży pożarnych, zwanych też drużynami strażackimi. Począwszy od XIX wieku istniały w Prowincji Śląskiej następujące rodzaje jednostek:
    ochotnicza straż pożarna (OSP)/Freiwillige Feuerwehr – powstawały z inicjatywy oddolnej, opartej na ochotnikach,
    przymusowa straż pożarna/Pflichtfeuerwehr,
    związek sikawkowy/Spritzenverband (od 1883 roku),
    zawodowa straż pożarna/Kommunale Berufsfeuerwehr.
Pierwsza jednostka OSP na Górnym Śląsku została założona w 1854 roku w Głubczycach/Leobschütz, kolejne powstały w: Raciborzu/Ratibor 1858 rok, Gliwicach/Gleiwitz 1860 rok, Opolu/Oppeln 1862 rok. Na naszych terenach pierwsze ochotnicze straże ochotnicze powstały nieco później: w Oleśnie/Rosenberg – 1885 rok, Gorzowie Śląskim/Landsberg – 1890 rok i Dobrodzieniu/Guttentag – 1884 rok (kolejne zostaną przedstawione w dalszej części artykułu).
Przedwojenny Powiat Oleski
Natomiast pierwsze straże pożarne na wsiach górnośląskich powstały pod koniec XIX wieku. Ustawowa nazwa tych straży brzmiała Spritzenverband/Związek sikawkowy. Działał on na podstawie ustawy o zarządzie i przepisach przeciwpożarowych z 1 sierpnia 1883 roku. Organizacją i zarządzaniem związków sikawkowych zajmowały się zarządy gmin (odpowiedniki współczesnych sołectw) oraz właściciele majątków ziemskich. Zarządy gmin mianowały naczelnika i zastępców, a zatwierdzał ich miejscowy urząd policji. Służba pożarnicza była obowiązkowa, osobom uchylającym się od niej groziły grzywny pieniężne lub kary aresztu. Związek sikawkowy mianował ogniomistrzów i ich zastępców, wyznaczał osoby do obsługi sikawki wraz z podziałem obowiązków, określał prowadzenie szkoleń, ćwiczeń i kontroli, zakup sprzętu i obowiązek dbania o jego stan. Związek utrzymywał się przede wszystkim z podatków gruntowych i od nieruchomości oraz z dobrowolnych składek mieszkańców. Obejmował swym działaniem kilka miejscowości wraz z obwodami dworskimi. Najczęściej strażacy dysponowali takim sprzętem, jak: sikawka przenośna lub na wozie konnym wraz z wyposażeniem, wiadra, drabiny, haki, bosaki. W razie wybuchu pożaru wszyscy mieszkańcy byli zobowiązani do niezwłocznego stawienia się z własnym wiadrem na miejsce pożaru.
Podobnie było ma wsiach naszego powiatu. Na przykład, pierwsze jednostki straży pożarnej założone w Radawiu/Radau i Zębowicach/Zembowitz należały do związku sikawkowego, powstały przy wydatnej pomocy finansowej ówczesnych właścicieli majątków. Sprzęt strażacki był przechowywany w remizach należących do zabudowań majątkowych.
Gorącego lata 1904 odnotowano wiele pożarów. We wsi Grodziec, oddalonej 8 km od Zębowic, spaliło sę ponad 115 domów mieszkalnych i zabudowań gospodarczych. Na miejscu pożaru zjawiła się również, dopiero co założona straż z Zębowic, zachowała się wzorowo, za co otrzymała premie pieniężne od kilku Zakładów Ubezpieczeń Pożarowych.
Cytat z zębowickiej kroniki szkolnej
Do końca I wojny światowej, w żadnej wsi powiatu oleskiego, nie było jednostek ochotniczych straży pożarnych, zarejestrowanych, posiadających statut. W porównaniu z innymi powiatami (np. nyskim, głubczyckim, kozielskim) Rejencji Opolskiej, ilość jednostek straży pożarnych w powiatach: oleskim, kluczborskim i lublinieckim była najmniejsza.
W dużych, bogatych miastach przemysłowych zakładano zawodowe straże pożarne. Pierwsza taka jednostka powstała w Królewskiej Hucie/Königshütte – 1900 rok, kolejne w Zabrzu, Bytomiu i Katowicach.
Wszystkie rodzaje jednostek straży: ochotniczych, obowiązkowych i zawodowych stanowiły równoprawne podmioty, zajmujące się ochroną p-poż. Każda jednostka posiadała statut oparty na stosownych przepisach prawnych.

Struktury straży pożarnych na Górnym Śląsku

W drugiej połowie XIX wieku ilość straży pożarnych w Prowicji Śląskiej systematycznie wzrastała, dlatego dla sprawniejszego zarządzania nimi i lepszej koordynacji w realizacji ochrony przeciwpożarowej zaczęto tworzyć jej struktury. Już w 1863 roku powołano Śląsko-Poznański Związek Straży Pożarnych, natomiast w 1876 roku powstał Podzwiązek Górnośląskich Straży Pożarnych (ta nazwa ulegała zmianom). Kolejnym etapem rozwoju struktur związkowych było tworzenie Powiatowych Związków Straży Pożarnych/Kreisfeuerwehrverband na przełomie XIX i XX wieku. W całej Rejencji Opolskiej na początku XX wieku było: 213 straży ochotniczych, 16 straży zakładowych/Betriebsfeuerwehr i 16 straży przymusowych/Pflichtfeuerwehr (dane z lat 1904-1906). Strażacy, biorący udział w akcjach gaśniczych i szkoleniach, byli narażeni na różnego rodzaju urazy i wypadki. Dlatego jednostki były ubezpieczone w Śląskiej Strażackiej Kasie Wypadkowej/Schlesische Feuerwehr-Unfallkasse. Kasa przedstawiała coroczne, szczegółowe sprawozdania dotyczące poszkodowanych, rodzajów obrażeń, ilości zdarzeń, wykazów ubezpieczonych jednostek, dochodów i wydatków. Poszkodowani strażacy otrzymywali odszkodowania lub renty inwalidzkie.
W statystykach, znanym autorom artykułu, do 1924 roku brak jest informacji o istnieniu samodzielnej struktury powiatowej/Kreisfeuerwehrverband w powiecie oleskim (istniały tylko 2 jednostki OSP Olesno i Gorzów Śląski). W latach 20-tych XX wieku w statystykach pojawia się wspólny Powiatowy Związek Straży Pożarnych dla powiatów: kluczborskiego, oleskiego i powstałego po podziale Górnego Śląska powiatu dobrodzieńskiego (wcześniej lublinieckiego). Wspólny związek istniał do 1932 roku. Odbywały się coroczne zebrania sprawozdawcze związku, połączone ze szkoleniami i praktycznymi pokazami w różnych jednostkach straży pożarnych. Oprócz delegatów i reprezentantów wszystkich jednostek, uczestniczyli w nich starostowie, burmistrzowie, goście Górnośląskiego Podzwiązku Strażackiego oraz przedstawiciele towarzystw ubezpieczeńowych. Podejmowano wnioski, uchwały oraz określano najważniejsze zadania na kolejny rok sprawozdawczy. Dopiero gwałtowny wzrost zakładanych jednostek OSP w powiecie oleskim spowodował utworzenie samodzielnego związku powiatowego w Oleśnie (od 1932 roku).

Ochotnicze straże pożarne

Ta forma straży pożarnych w naszym powiecie rozwinęła się najpóźniej, dopiero na początku lat 30-tych XX w. Część jednostek powstała w miejsce wcześniej istniejących związków sikawkowych, straży obowiązkowej lub istniejącej ochrony p-poż. działającej poza sformalizowanymi strukturami straży pożarnych (np. w majątkach, folwarkach, niektórych gromadach). Najwięcej wiarygodnych informacji dotyczących ochotniczych straży pożarnych jest zawartych w czasopismach; "Śląska Gazeta Pożarnicza/Schlesische Feuerwehr-Zeitung", "Górnośląska Gazeta Pożarnicza-Feuermann", ukazującej się od 1931 roku. Zamieszczano w nich urzędowe statystyki poszczególnych rejencji Prowincji Śląskiej dotyczących straży pożarnych. A oto kilka z nich:
    Nr 17/1925: W strukturze powiatowej/Kreisfeuerwehrverband obejmującej powiaty kluczborski, oleski i dobrodzieński na dzień 31.12.1924 istniało tylko 14 jednostek OSP, do których należało 568 strażaków, dysponowano 25 sikawkami ręcznymi i 1 parową. Było 3670 mb węży, 64 drabiny zwykłe, 4 rozsuwane, 1 mechaniczna. W roku sprawozdawczym było 11 pożarów w miejscowościach, 7 poza nimi. Kreisbrandmeister/Komendanci powiatowi: w Kluczborku- burmistrz Wenzel (pełnił jednocześnie funkję przewodniczącego związku), w Oleśnie - mistrz budowlany Franz Schliwa, w Dobrodzieniu – mistrz kominiarski Josef Fiok.
    Nr 12/1927: W tej samej strukturze istniało 18 jednostek OSP, jedna straż obowiązkowa/Pflichtfeuerwehr w Kluczborku, 707 strażaków, 33 sikawki ręczne, 1 parowa, 1 motopompa, 4715 mb węży, 18 pożarów, ci sami komendanci (Wenzel, Schliwa, Fiok).
    Nr 19 i 20/1929: Zawiera ciekawą relację z zebrania rocznego Związku Powiatowego Straży Pożarnych z tychże powiatów, w którym uczestniczyli delegaci z wszystkich jednostek , starosta oleski Strzoda oraz Komendant Zarządu Prowincjonalnego Straży Pożarnych Krzykalla z Raciborza. W sprawozdaniu wymieniono wszystkie OSP istniejące w 1928 roku: Olesno, Gorzów Śląski, Krasków, Wichrów, Lasowice Wielkie, Dobrodzień, Zborowskie, Kluczbork, Wołczyn, Byczyna, Bąków, Brzezinki, Gronowice, Ligota Górna i Dolna, Kujakowice, Biadacz, Borkowice, Roszkowice, Nasale, Skałągi, Smardy, Krzywizna, Unieszów, Wąsice. Ogółem: 750 strażaków, 36 sikawek ręcznych, 1 parowa, 101 drabin dostawianych, hakowych, rozsuwanych, 7 mechanicznych, 16 beczkowozów konnych, 16 wozów z wężami, 6 wozów strażackich, 6200 mb węży.
    Nr 17/1930: W relacji z zebrania rocznego Kreisfeuerwehrverbandstag podano skład zarządu: Wenzel – I przewodniczący, Keich - sekretarz, Koch - skarbnik, Schuster – II przewodniczący, członkowie: Schliwa, Fiok, Koeppe, Wünschiers, Wloka, Flemming, Bieweger, Blaschkuda, Wecker. Do związku należy 26 straży, w powiecie oleskim powstała OSP Bodzanowice, a w dobrodzieńskim OSP Pludry.
Od 1932 roku w każdym z w/w powiatów istniała samodzielna struktura powiatowa straży pożarnych. Komendantem powiatowym w Oleśnie był nadal F. Schliwa. Od momentu powstania III Rzeszy i objęcia władzy przez Adolfa Hitlera zaczęły masowo powstawać, przy wydatnej pomocy finansowej, ochotnicze straże pożarne. Weszła w życie nowa ustawa z 15 grudnia 1933 roku o ochronie p-poż., która uporządkowała dotychczasowe przepisy, wprowadziła 3 rodzaje jednostek: preferowaną straż ochotniczą, zawodową/Berufsfeuerwehr i przymusową/Pflichtfeuerwehr. Zakładała ona, że w każdym okręgu policyjnym/Polizeibezirk, który obejmował obszar większych gmin/Amtsbezirk, powstałych po reorganizacji administracyjnej z 01.01.1929, ma istnieć co najmniej 1 straż pożarna. W powiecie było 27 wiejskich okręgów policyjnych oraz 2 miejskie. Zakładany cel został szybko osiągnięty, w 1936 roku istniało 28 jednostek OSP i jedna straż obowiązkowa/Pflichtfeuerwehr. Potwierdzają to 2 źródła: "Schlesische Feuerwehr-Zeitung, 1936, Nr 19", i artykuł "Das Feuerlößwesen in Stadt und Kreis Rosenberg/System pożarnictwa w mieście i powiecie oleskim", zamieszczony w "Heimat-Kalender 1938". Dla porównania - w tym samym roku w powiecie kluczborskim było 31 jednostek, a w dobrodzieńskim 7. Wszystkie były włączone do Północnej Grupy Operacyjnej Górnośląskiego Związku Prowincjonalnego.
Grupy operacyjne Górnośląskiego Związku Prowincjonalnego Straży Pożarnych, 1936 rok
Władze III Rzeszy zaczęły traktować straż pożarną jako organizację paramilitarną, do której wprowadzono nowe zadania oparte na rozporządzeniach policyjnych. Po 1933 roku, w ślubowaniu strażaków-ochotników, oprócz reguły „Gott zu Ehr, dem Nächsten zur Wehr/Bogu na chwałę, ludziom na pożytek,” pojawiają się również słowa dochowania wierności ideom państwa narodowo-socjalistycznego, bezwzględnego posłuszeństwa przełożonym i nowej władzy. Druhowie niezdyscyplinowani byli usuwani z jednostek. Utworzona w 1933 roku struktura straży istniała aż do całkowitego rozpadu i kapitulacji III Rzeszy w 1945 roku.
Po przejęciu Śląska przez administrację polską w 1945 roku zaczęły odradzać się jednostki straży pożarnych. W powiecie oleskim system ochrony p-poż. znów jest oparty na jednostkach OSP, które ściśle współpracują z Komendą Państwowej Straży Pożarnej w Oleśnie. Obecnie straże pożarne funkcjonują na podstawie następujących przepisów: ustawy z 7.04.1989 Prawo o stowarzyszeniach, ustawy z 24.08.1991 roku o ochronie przeciwpożarowej oraz własnego statutu jednostki.

Umundurowanie

Umundurowanie było ściśle określone przepisami obowiązującymi ochotnicze i obowiązkowe jednostki, wchodzące w skład Śląskiego Prowincjonalnego Związku Straży Pożarnych. Według rozporządzenia/Uniform-Ordnung z 1913 roku, mundur członka drużyny stanowiły:
    Surdut/bluza z granatowego sukna z niskim stojącym kołnierzem, karminowe wypustki na obrzeżach surdutu i na mankietach, naramienniki bez odznaczeń, na przodzie 2 rzędy po 6 wypukłych, białych, metalowych guzików, z tyłu 2 guziki z haczykami do podtrzymania pasa i 4 normalne guziki. Drelichowa bluza w tym samym kolorze i tym samym wykonaniu.
    Spodnie z czarnego sukna z karminowymi wypustkami, oprócz tego spodnie drelichowe.
    Czapka z sukna z czarną obwódką i skórzanym daszkiem. Z przodu na lamówce pruska kokarda, a nad nią mała, biała odznaka strażacka.
    Hełm z mocnej czarnej skóry, białym, metalowym grzebieniem, okuciem na przodzie daszku, białą gwiazdą z żółtą odznaką strażacką, pasek na podbródek oraz odpinana, skórzana osłona karku.
    Czarny, skórzany pas z toporkiem.
Dla dowódców i oficerów umundurowanie było bardziej reprezentacyjne, wzbogacone o dodatkowe emblematy. Rozporządzeniem z 28 lipca 1936 roku wprowadzono nowe, jednolite umundurowanie w całej III Rzeszy. Dotychczasowe odznaczenia i medale strażackie wycofano, zastąpiono je nowymi, z elementami faszystowskimi. Jako ciekawostkę można dodać, że takie samo umundurowanie wprowadzono dla strażaków na okupowanym obszarze Polski podczas II wojny światowej.

Sprzęt strażacki

Od XIX wieku wzrastało zapotrzebowanie na sprzęt strażacki. Pierwszymi jego producentami byli miejscowi rzemieślnicy. Najstarsza sikawka konna w powiecie, której powstanie zostało udokumentowane, była wykonana przez oleskiego rzemieślnika Carla Bayera w 1848 roku. Niestety, do naszych czasów się nie zachowała. Miasto Dobrodzień kupiło sikawkę konną za 750 marek, wykonaną w 1870 roku w Strzelcach Opolskich przez posiadacza fabryki maszyn rolniczych Louisa Prankiela. Kolejna przenośna sikawka nr 3 z 1875 roku została wykonana przez Wiendlochę – kowala z Wysokiej. Obecnie znajduje się w muzeum w Międzyrzeczu, a wierna jej kopia została wykonana i jest w posiadaniu Grupy Rekonstrukcji Historycznej Straży Pożarnej Śląsk z Szemrowic. Wraz z pojawieniem się nowych rozwiązań techniczych na przełomie wieków powstają fabryki produkujące sprzęt pożarniczy. Śląsk wysunął się na czołowe miejsce w produkcji nowoczesnych urządzeń gaśniczych. Największą renomą cieszyły się: Fabryka budowy maszyn braci Hoffmann z Wrocławia, Fabryka sprzętu pożarniczego braci Kieslch z Paczkowa oraz Fabryka Fischer ze Zgorzelca. Pozostałości tego sprzętu można podziwiać na zawodach sikawek konnych i zlotach zabytkowego sprzętu strażackiego. W latach 30-tych XX wieku zaczęto wprowadzać motopompy ("Fischer", "Flander"), które wypierały sikawki konne. Np. w 1937 roku w powiecie oleskim były 4 motopompy (Olesno, Gorzów, Kadłub Wolny, Lasowice Wielkie), w dobrodzieńskim - 2 (Dobrodzień, Szemrowice), a w kluczborskim 5. Cenną kolekcję dawnego sprzętu pożarniczego: sikawek, wozów, motopomp, samochodów, dokumentów zgromadził druch Józef Trajdos z Łomnicy. Niestety po jego śmierci zabrakło woli utrzymania tego muzeum w naszym powiecie. Eksponaty bezpowrotnie trafiły w inne rejony Polski.

Zakończenie

Zamiarem autorów tekstu było przedstawienie zarysu dziejów straży pożarnych w naszym powiecie. Ochrona przeciwpożarowa, posiadanie sprzętu gaśniczego zgromadzonego najczęściej w drewnianej szopie/Spritzenhaus i wyznaczonych przymusowo przez wójta, sołtysa lub burmistrza osób do gaszenia pożaru, nie oznaczało, iż w danej miejscowości istniała jednostka straży. Każda jednostka musiała posiadać statut, być zarejestrowana w strukturach straży pożarnych i ubezpieczona. Naszym zamiarem nie jest pomniejszanie zasług ochrony przeciwpożarowej, ale często się zdarza, że obchodzone są nieprawdziwe rocznice powstania jednostek OSP. Na dzień dzisiejszy badacze historii lokalnej dysponują materiałem źródłowym, który obala pewne mity, powielane nieprawdziwe historie, spisane w kronikach jednostek 30 – 40 lat temu. W niniejszym artykule ze względu na ograniczoną objętość tekstu, wykorzystano tylko znikomą część posiadanych materiałów źródłowych.
Straże pożarne od dawna były i nadal są bardzo ważne w lokalnych środowiskach. Ratując mienie i dobytek, strażacy cieszą się dużym zaufaniem. Obecnie jednostki są wyposażone w nowoczesny sprzęt, częściej uczestniczą w ratownictwie drogowym, klęskach żywiołowych, niż w pożarach. Oby to uniwersalne zawołanie „Bogu na chwałę, ludziom na pożytek” było ciągle aktualne – tego wszystkim strażakom życzą autorzy!
Last modified 1yr ago